Światło, kolor i przestrzeń

Obrazy jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich artystów – Wojciecha Fangora – można było do 29 lipca 2018 roku oglądać na 600-metrowej przestrzeni 42. piętra budynku Cosmopolitan przy ul. Twardej w Warszawie. Wystawę zatytułowaną „FANGOR: Poza płaszczyzną wizualną” zorganizowano w 60. rocznicę powstania przełomowej instalacji artysty „Studium przestrzeni”. Prezentacja obrazów pochodzących z prywatnego zbioru Jankilevitsch Collection to kolejna wystawa, z których słynie w kulturalnym światku 42. piętro Cosmopolitan.

 

 

Fale i okręgi
Na wystawie są obecne przede wszystkim płótna z lat 60. i 70. XX wieku, czyli najważniejszego okresu twórczości Wojciecha Fangora; czasów, w których powstawały wielobarwne, abstrakcyjne kompozycje budowane z okręgów, fal oraz amorficznych kształtów. Idea, która przyświecała organizatorom wystawy, to pokazanie dzieł artysty w sposób, w jaki on sam chciał je prezentować. Obrazy nawiązują dialog z otaczającą je przestrzenią, także tą widzianą z okien 42. piętra Cosmopolitan.

Znani o obrazach
– Wystawa prac Fangora, którą można oglądać w jednym z najpiękniejszych apartamentowców w Warszawie, robi ogromne wrażenie – powiedział podczas wernisażu Marek Kondrat, jeden z najpopularniejszych polskich aktorów.
– Cieszy mnie to, że są ludzie, którym zależy na pokazywaniu wysokiej sztuki w tak wyjątkowym otoczeniu – zapewnił. Filip Bajon, reżyser i scenarzysta, również nie ukrywał zachwytu nad pracami prezentowanymi w Cosmopolitan.
– Obrazy Fangora przypominają mi filmowe kadry. To tak, jakby w podczerwieni filmować prąd elektryczny – mówił z ekscytacją. Z kolei Hubert Urbański – dziennikarz i prezenter telewizyjny – podkreślił wysoki poziom prac, który doskonale współgra z… wysokim poziomem, na którym obrazy Fangora były prezentowane. – Ideą Wojciecha Fangora, którą w pełni wyraził w „Studium przestrzeni”, było stworzenie obszaru wzajemnie przenikających się energii płócien. Obrazy prezentowane bez ram, ustawione prostopadle do siebie, wchodziły w interakcję ze sobą nawzajem, ale i z widzem, który wkraczając w obręb dzieła sztuki, stawał się jego integralną częścią. Nasza ekspozycja nawiązuje do tego przełomowego kroku artysty sprzed 60 lat – podkreśliła kuratorka wystawy, Katarzyna Wąs.

 

 

Album – sztuka na papierze
Wystawie towarzyszy premiera albumu Wojciecha Fangora „Color and Space” przygotowanego przez wydawnictwo Skira. To pierwsza, międzynarodowa publikacja o artyście. – Książka ma na celu zaprezentowanie wyjątkowych osiągnięć artysty anglojęzycznej publiczności na całym świecie. Podczas swojego długiego i twórczego życia, Fangor tworzył innowacyjne dzieła z użyciem wielu środków wyrazu: malarstwa, rysunku, grafiki, rzeźby i konstrukcji przestrzennych, przy wykorzystaniu otoczenia – mówi Magdalena Dąbrowski, była kurator w MoMA, a obecnie konsultantka sztuki i autorka najnowszego albumu o Wojciechu Fangorze. Dąbrowski zarazem dodaje: – Jego artystyczne rozwiązania i eksperymentowanie zawsze prezentowały oryginalność, niezależność myśli, indywidualizm i pionierskiego ducha. Te elementy były wyraźnie widoczne w jego wystawach, niezależnie od wykorzystanego medium czy okresu twórczego.

 

 

W muzeach i w metrze
Wojciech Fangor to, obok Magdaleny Abakanowicz, Romana Opałki i Tadeusza Kantora, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich artystów na świecie. Jest uznawany za twórcę Polskiej Szkoły Plakatu. Jest także autorem pierwszej na świecie instalacji przestrzennej zatytułowanej „Studium przestrzeni” przygotowanej wraz ze Stanisławem Zamecznikiem. Drogę do oszałamiającej kariery otworzyła mu słynna wystawa z 1965 roku – „Responsive Eye” w nowojorskiej MoMA. Pięć lat później artysta – jako jedyny dotychczas Polak – miał indywidualną wystawę w Muzeum Guggenheima w Nowym Jorku. Zaprezentował na niej 37 prac będących rozwinięciem jego poszukiwań w obrębie sztuki minimal. W Polsce jego dzieła są obecnie niesłychanie popularne, cieszą się również wielkim zainteresowaniem kolekcjonerów na świecie. W ubiegłym roku ceny jego czterech płócien przekroczyły cenę miliona złotych. Ostatnim najważniejszym dziełem artysty był projekt wejść oraz identyfikacja siedmiu stacji II linii metra.

Galeria Cosmopolitan
Niezwykła wystawa obrazów Wojciecha Fangora to kolejny element konsekwentnie realizowanej strategii Tacit Investment, który w trzy lata przeobraził Cosmopolitan w miejsce najlepsze do życia, wypełnione sztuką. Liczne koncerty, spotkania i wyjątkowe wystawy zgromadziły w sumie kilkunastotysięczną publiczność. To tutaj można było podziwiać wystawę niezwykle rzadko prezentowanych obrazów Meli Muter, twórczość Ryszarda Horowitza, Wisławy Szymborskiej albo posłuchać koncertów Radzimira Dębskiego (JIMKA), Anny Marii Jopek lub Tomasza Stańko. – Kultura i sztuka na wysokim poziomie, podobnie jak dobra architektura, bronią się same. W Cosmopolitan połączyliśmy oba światy, stawiając na dialog wyjątkowego budynku z niebanalnym otoczeniem. Cosmopolitan dzięki swojej architekturze, doskonale wkomponował się w okolicę, a my potrafimy wykorzystać jego wyjątkową lokalizację. Wierzymy, że kultura i sztuka powinny być łatwo dostępne, stąd pomysł na serię spektakularnych wydarzeń, takich, jak wystawa najsłynniejszych obrazów Wojciecha Fangora. Taka kolekcja nie jest dostępna w żadnej z prywatnych galerii, a u nas można było podziwiać dzieła artysty osadzone w niepowtarzalnej przestrzeni 42. piętra Cosmopolitan – mówi Karolina Kaim, prezes Tacit Investment.

0
500