Ambasadorka pereł

Audrey Hepburn, jedna z najwybitniejszych aktorek wszech czasów, uosobienie niewinności i wyjątkowego talentu. Niezwykle skromna i pełna wdzięku, kreatorka stylu lat 60. – ambasadorka pereł, które kochała.

Audrey Hepburn, a właściwie Audrey Kathleen Ruston, urodziła się w Ixelles, niedaleko Brukseli, w 929 roku. Miała arystokratyczne korzenie, jej matka pochodziła z holenderskiego rodu baronów. Już jako dziecko wiedziała, czym jest savoir-vivre. Była wychowywana w dobrym tonie, od najmłodszych lat uczona klasy oraz dobrego stylu. Unikała przepychu i odznaczała się niezwykłą skromnością. Matka uczyła ją, jak powinna zachowywać się młoda dama. Audrey potrafiła w naturalny sposób podkreślać swoje wdzięki i urodę. W dzieciństwie pobierała lekcje baletu, później zajmowała się modelingiem i teatrem, aby finalnie zostać jedną z najwybitniejszych aktorek Hollywood.

1. NASZYJNIK, KONIEC XIX W.

 

ZŁOTA ERA FILMOWYCH KREACJI
Okres świetności w karierze Hepburn przypada na lata 50.-70. XX wieku. Status gwiazdy przyniosła jej postać księżniczki Anny zagrana w „Rzymskich wakacjach”. Ta wybitna kreacja zjednała jej przychylność przedstawicieli branży kinematograficznej. Za swoje występy przed kamerą wielokrotnie otrzymywała największe wyróżnienia i nagrody filmowe, a jej twarz zdobiła okładki kultowych periodyków. Laureatka Oscara oraz nagród Grammy, Tony i Emmy w latach 60. została okrzyknięta symbolem seksu, ale w formule odmiennej od blond seksbomby Marilyn Monroe. Dziewczęca uroda i delikatność, a zarazem kobieca dojrzałość Hepburn zawładnęły sercami i umysłami milionów ludzi na całym świecie, dla których Audrey stała się ikoną popkultury. I jest nią do dziś. Przykładem może być choćby „ikoniczny” kadr z filmu „Śniadanie u Tiffany’ego” Blake’a Edwardsa – powszechnie wykorzystywany i przetwarzany na wiele sposobów w kulturze masowej. Znamy go wszyscy: stylowa czarna sukienka i blask biżuterii składają się na ten nieśmiertelny portret Audrey. We włosy ma wpleciony diamentowy diadem, na uszach mieniące się blaskiem kamieni szlachetnych kolczyki, a szyja przyozdobiona jest pięciosznurowym, perłowym naszyjnikiem z dekoracyjnym zapięciem. Ta niesamowita stylizacja stała się legendarna i do dziś jest wyznacznikiem stylowej kobiecej elegancji. Co ciekawe, sukienkę z tego kadru sprzedano na aukcji w Londynie w 2006 roku za niemal milion dolarów. To dowód na moc wyobrażenia kobiecości w wykonaniu Hepburn. Równie oszałamiające ceny uzyskały na aukcji w Christie’s dodatki i biżuteria aktorki. Wśród tej kolekcji była m.in. tiara i naszyjnik z pereł. Trzeba dodać, że choć na owym „ikonicznym” zdjęciu Hepburn ma na sobie dość dużo biżuterii, to aktorka uważała, że tak naprawdę wystarczy wyłącznie jeden, dobrze dobrany klejnot, by kobieta emanowała pełnym blaskiem.

2. Tiffany & Co., PUDERNICZKA, ART DÉCO, l. 20.-30. XX w.

 

DIAMENT DLA KRÓLOWEJ
American Film Institute umieścił Audrey Hepburn na trzecim miejscu w swoim rankingu „The 50 Greatest American Screen Legends”. Bezsprzecznie była to niepowtarzalna postać, zarówno pod względem aktorskim, jak i osobowościowym. Ciekawostką może być, że jako jedna z zaledwie dwóch kobiet miała możliwość nosić iście królewski żółty diament tzw. „Tiffany Yellow Diamond” – jeden z największych na świecie. Ten cudowny, niemalże 130-karatowy kamień o kanarkowej barwie spoczął dumnie na szyi aktorki w 1961 roku podczas promocyjnych zdjęć do filmu „Śniadanie u Tiffany’ego”. Na tę okazję został specjalnie obsadzony w naszyjniku projektu Jeana Schlumbergera. Było to ogromne wyróżnienie dla aktorki, zwłaszcza, że niedługo później, żółty diament został umieszczony w broszy „Ptak na skale” i stanowił swego rodzaju okaz muzealny. Jego wartość rosła z dekady na dekadę. Szacuje się, że dziś cena tego klejnotu przekracza 10 milionów dolarów. W 2012 roku, z okazji 175. rocznicy istnienia marki Tiffany, kamień oprawiono na nowo w naszyjniku z diamentami. Przechowywany we flagowym sklepie przy Piątej Alei w Nowym Jorku, co roku przyciąga tysiące turystów, którzy marzą, by móc choć przez ułamek sekundy spojrzeć na niezrównaną urodę tego diamentu.

4. KOLCZYKI, ART DÉCO, l. 20.-30. XX w.

 

 

AMBASADORKA STYLU
Audrey Hepburn na srebrnym ekranie pojawiała się prawie zawsze w towarzystwie przepięknej biżuterii inkrustowanej kamieniami szlachetnymi. Kochała perłowe naszyjniki, dekoracyjne bransolety, a estetyka nawet takiego detalu jak fifka do papierosa miała dla niej duże znaczenie. Chętnie nosiła we włosach drogocenne ozdoby i diademy. Jej twarz wielokrotnie widniała na okładkach światowych magazynów, między innymi: „Vogue”, „Harper’s Bazaar”, „People”, „Vanity Fair”, „Elle” i „Marie Claire”. Prezentowała się na nich najczęściej w podkreślających jej subtelną urodę perłowych naszyjnikach, które uwielbiała. Czasami wybierała też kolczyki dekorowane dużymi, drogocennymi brylantami, innym razem stawiała na skromne – w formie kół. Przede wszystkim jednak lubiła skromne kolczyki z perłami, które nosiła na co dzień. Doskonale konweniowało to ze stylizacjami aktorki – wygodnymi i podkreślającymi największe atuty kobiety. Proste kroje ubrań, baleriny, ciemne duże okulary były najlepszym tłem dla nieostentacyjnej biżuterii, takiej jak jej ulubiony, pojedynczy sznur pereł operowej długości. Stanowił idealny dodatek do strojów w stylu marynistycznym. Nosiła go także podczas rodzinnych sesji zdjęciowych, prób filmowych i teatralnych oraz w czasie wywiadów. Zdarzało się, że aktorka otrzymywała w prezencie od studia filmowego kostiumy, torebki oraz biżuterię, w której występowała podczas zdjęć. Do takiej sytuacji doszło między innymi w przypadku wspomnianych już „Rzymskich wakacji”. Gwiazda słynęła z klasycznej garderoby, a wiele jej kreacji powstało we współpracy z samym Hubertem de Givenchy, którego szanowała i darzyła szczerą sympatią. Powszechnie uważa się, że ta piękna przyjaźń zrewolucjonizowała przemysł modowy i wyznaczyła ponadczasowe trendy. Spoglądając na setki zdjęć z udziałem Audrey, można powiedzieć, że była ambasadorką pereł i dobrego stylu wśród gwiazd Holly- wood. Przez całe życie pełna klasy, gracji i nienagannych manier. Pokazała, jak bezbłędnie dobierać biżuterię do każdej okazji, by zachować styl i naturalne piękno. Światowa ikona stylu do dziś naśladowana i uwielbiana.

5. KOLCZYKI Z PERŁAMI, XIX/XX w.

 

DESA Biżuteria
W Galerii DESA Biżuteria znajdą Państwo ponadczasową biżuterię w stylu Audrey Hepburn. Najwyższej klasy klejnoty wykonane w pojedynczych egzemplarzach lub wyroby światowej sławy domów jubilerskich jak Tiffany. Posiadamy największy wybór perłowych naszyjników, kolii i wisiorów. Specjalizujemy się w biżuterii art déco oraz z pierwszych dekad XX wieku. Dla naszych klientów realizujemy indywidualne zamówienia na biżuterię oraz transakcje typu PRIVATE SALES.
www.desabizuteria.pl

 

5. BRANSOLETA, XX w.
6. PIERŚCIONEK, ART DÉCO
7. PIERŚCIONEK, II poł. XX w.

Na zdjęciach:

1. NASZYJNIK, koniec XIX w.
5 sznurów pereł hodowlanych Akoya,
nanizanych narastająco, śr.: 4,3-7,3 mm,
zapięcie złoto pr. ~ 0,750,
23 diamenty (różne szlify),
1 diament centralny ~ 0,45 ct,
ł. ~ 1,10 ct J-K/ VS-Si,
Cena: 20 100 zł
2. Tiffany & Co., PUDERNICZKA, ART DÉCO, l. 20.-30. XX w.
złoto 14 K, grawerowanie, monogram „EMF”,
1 szafir w szlifie kaboszon,
wewnątrz lusterko,
sygn.: Tiffany; oryginalne etui,
Cena: 15 500 zł
3. KOLCZYKI, ART DÉCO, l. 20.-30. XX w.
platyna, złoto,
2 diamenty ł. ~ 2,50 ct H-I/P1,
14 diamentów ł.~ 0,80 ct H-I/VS-Si,
Cena: 54 900 zł
4. KOLCZYKI Z PERŁAMI, XIX/XX w.
złoto pr. ~ 0,585, srebro,
2 perły barokowe,
30 diamentów ł. ~ 2,10 ct H-J/VS-Si,
sygn.: „GEM.GESCH.” (tł. wzór zastrzeżony),
Cena: 24 500 zł
5. BRANSOLETA, XX w.
złoto pr. 0,750, srebro,
7 sznurów pereł hodowlanych Akoya,
1 tanzanit fasetowany ~ 12,00 ct,
rozety diamentowe,
Cena: 21 200 zł
6. PIERŚCIONEK, ART DÉCO,
l. 20.-30. XX w.
złoto pr. 0,580, srebro, onyks,
21 diamentów ł. ~ 0,80 ct I-K/Si,
Cena: 18 000 zł
7. PIERŚCIONEK, II poł. XX w.
platyna,
1 diament w szlifie szmaragdowym
ł. ~ 1,10 ct, H/VS1,
2 diamenty w formie trapezów ł. ~ 0,10 ct,
Cena: 32 000 zł
0
500